W poprzednim poście przewrotnie pisałem, że blogi nie są ważne bowiem ważniejsze są pozyskane adresy e-mail. Mała prowokacja zachęca do dalszego przeczytania i wgryzienia się w temat 🙂
Tym razem przedstawię Wam swoje statystyki z poprzedniego mailingu. Newsletter z niedzieli (7.10) (zobacz newsletter), mimo że dotyczył materiałów dawno opublikowanych, wygenerował niezłe statystyki. Tzw. „open rate”, czyli wskaźnik pokazujący stosunek otwartych e-maili do nieotwartych, to 38,2 % (przy czym średnia dla rynku to 15,2%), a „clikc rate” wyniósł 19,7 % (średnia dla rynku to 2,7%)! Cieszę się z tych danych również dlatego, że newsletter wysłany był w niedzielę. Ten dzień zazwyczaj traktowany jest jako wolny od mailingu.
Przy wysyłce mailingów korzystam z mailchimp.com. Darmowe, do pewnego momentu, narzędzie sprawdza się świetnie. Przedstawia bogate statystyki, co pozwala na obserwacje trendów czytelników. Umożliwia szybkie wprowadzanie zmian i łatwą edycję treści. Ponadto, po wgryzieniu się w świat e-mail marketingu, daje nieograniczone pole do popisu. Zachęcam do skorzystania z tego programu i ciągłego badania statystyk.
Przy okazji serdecznie pozdrawiam stałych czytelników newslettera z Hiszpanii i Wlk. Brytanii 🙂.








