
Dobra lista mailingowa to skarb Internetu. Żaden blog, strona www nie zastąpią poprawnie zgromadzonej listy adresów e-mail. Wysyłane regularnie maile pozwolą na utrzymywanie relacji i kontaktu z czytelnikami bloga czy klientami. W świecie pędzącej informacji przykucie użytkownika do treści jest kluczowe.
Niedawno zapisałem się na kilka newsletterów i alertów prawnych wysyłanych przez kancelarie. Począwszy od pierwszej 10 kancelarii w PL, a kończąc na mniejszych firmach. Wszystko po to żeby sprawdzić jak wygląda wykorzystanie głównego narzędzia w utrzymywaniu stałego kontaktu i relacji z klientami czy potencjalnymi klientami Kancelarii.
Od dużych Kancelarii spodziewałem się super materiałów skrojonych na miarę ery 2.0… Rezultaty przerosły jednak moje oczekiwania. W sensie negatywnym…
Na skrzynkę zaczęły spływać newslettery, alerty prawne i publikacje. Zarówno od tych dużych graczy na rynku jak i tych mniejszych. Otrzymałem wiele różnych tworów, które wołają o pomstę do nieba. Moim rodzynkiem jest newsletter wysłany w formie załączonego pliku PDF, a na drugim miejscu plasuje się czysty mail tekstowy z linkiem do pobrania pdfa… Jeśli mam być szczery to żaden otrzymanych z materiałów nie powalił mnie na kolana…
O czym należy pamiętać przygotowując mailing? Bullet points:
- Poprawna nazwa w polu „Od”. Nazwa firmy, bloga, coś co pozwoli na szybką identyfikację nadawcy i zachęci do otwarcia maila. Nieprofesjonalnie wygląda nadawca „Kontakt”.
- Odpowiedni temat. Taki, który nie jest „spammy”.
- Pole „Do” powinno być spersonalizowane. Mail trafia zazwyczaj do człowieka, nie maszyny. Trzeba unikać sytuacji, gdy w polu „Do” pojawia się adres e-mail zamiast imienia i nazwiska.
- Link do usunięcia z listy mailingowej. Po co Ci czytelnik, który nie chce Twoich maili? Lepiej pozbyć się tego adresu niż „kazać” użytkownikowi kasować maile.
- Nie należy wysyłać maili z programów pocztowych. Filtry antyspamowe nie zezwalają na wysyłkę do wielu adresatów jednocześnie.
- Badaj statystyki otwarć i klikalności linków. Ciągle wprowadzaj zmiany i segmentuj klientów. Pamiętaj, że nie zrobisz tego wysyłając maile z Outlooka…
Jak zacząć?
Wysyłanie maili jest czasochłonne. Dlatego należy sobie pomóc korzystając z zewnętrznych aplikacji. Na rynku dostępne są programy polskie i zagraniczne. Jest sare.pl jest też netmailer.pl i wiele innych. Ja korzystam z mailchimp.com. I szczerze go polecam. Tradycyjnie, najtrudniej jest zacząć wysyłkę, a pierwsze maile połączone są miłym dreszczykiem emocji… Później przychodzi rutyna a górę biorą statystyki!








