Z dużą radością przeczytałem informację na oficjalnej stronie kancelarii Waryński i Wspólnicy, że postanowiono zmienić całkowicie wizerunek Kancelarii. Propozycja nowego logotypu jest bardzo odważna, niektórzy są zdania, że aż nadto odważna.
Ze strony Kancelarii można wywnioskować, że zmiana wizerunku podyktowana jest rynkiem, który należy do marek i firm dynamicznych, wyznaczających nowe kierunki działania. Czytam, że:
Rynek należy do marek, firm dynamicznych, wprowadzających nowe usługi i produkty, nowe formy współpracy i kontaktu z klientem, wyznaczających nowe kierunki działań. Przymioty te warto przenosić, przekładać na wizerunek! Klasyczny krój czcionki, doskonale zaprojektowany, sterylny, horyzontalny układ – to znakomite cechy firmy początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Teraz to monotonia elegancji, nuda poprawności.A więc – kondensacja, wyrazistość, łatwość identyfikacji. Zamiast cyzelowanych czcionek – dirty faces, swobodnie cięte dłutem, blokowe litery na bazie Futury. Logotyp – stempel – totem. Kolory nasycone – nie do podobania się, świadoma antyestetyka, wyrafinowana nonszalancja. Precyzyjnie zaprogramowana spontaniczność. Prosta, pozytywna symbolika: plus / krzyż równoramienny / baza / oś świata / oraz kropka / punkt / koniunkcja / iloczyn.
Jednak za zmianą wizerunku kancelarii musi iść zmiana samej organizacji, tak by pasowała do prezentowanych na zewnątrz wartości.Czy taka metamorfoza się uda? Jeśli tak, będzie to chyba najbardziej radykalna zmiana wizerunkowa wśród polskich kancelarii.
Jakie jest Wasze zdanie dotyczące nowego logotypu? Słyszę głosy, że jest za odważne. Like it or hate it? Napisz komentarz..








