Innowacji ucz się od najlepszych

Ucz się od najlepszych – dlatego przeczytaj cały artykuł i dojdź do pytania zawartego na jego końcu.

Jaka jest najbardziej innowacyjna firma na świcie? Wymień dwie i zobacz co robią by być na topie dzięki innowacjom.

Do głowy przychodzą mi dwie wielkie firmy: Google i Apple. Spójrz na główne strony www obu firm pod względem sposobu przekazywania treści. Mistrzostwo osiąga Google, którego strona składa się z minimalnej ilości treści przy zachowanym przekazie. Ideał godny naśladowania.

Skoro należy uczyć się od najlepszych przyjrzyj się jak (w skrócie) robi to Google, który żyje dlatego, że kreuje informatyczny świat – poprzez świadomie wprowadzane nowe narzędzia tworzy i realizuje potrzeby większości odbiorców internetu na ziemi. Dlaczego Google to się udaje? Jak oni to robią i przewrotnie jakim cudem przykład Google można przełożyć się na kancelarie? Zobacz, że:

  1. Strategia firmy nakierowana jest na tworzenie i działanie. Działanie, którego celem jest wytworzenie produktu lub usługi, nie będącej przypadkiem czy łutem szczęścia. Innowacje w Google są rozumiane jako część biznesu, gdzie sprawdza się zwrot z inwestyc
    ji, zysk…
  2. Nowy pomysł, idea musi być nakierowana na misję i cele firmy. Innowacyjność nie może istnieć w oderwaniu od rzeczywistych celów działalności.
  3. Firma tworzy procesy wspierające budowanie innowacyjnych rozwiązań. Celem tych procesów jest wyłapanie najlepszych projektów i efektywne wprowadzenie ich w życie.
  4. Google tworzy i utrzymuje środowisko pracownicze, które wspiera nowoczesne rozwiązania.

Wyobraź sobie, że każdy inżynier w Google poświęca 30% swojego czasu pracy na rozwój nowych produktów lub pomysłów. Powszechna jest reguła 70/20/10, która polega na tym, że 70% czasu poświęca się na bieżącą pracę, 20% na projekty poboczne a 10% na zupełnie nowe rzeczy… Inspirujące, prawda?

Przykład Google jest z górnej półki i oczywiście dotyczy zupełnie innej branży niż usługi profesjonalne. Jednak z produktów Google korzysta każdy prawnik kilka razy dziennie…

Czy ryba psuje się od głowy?

Efektywną dyskusję o innowacjach zaczęliśmy od dwóch poprzednich artykułów:

  1. Gdzie szukać możliwości rozwoju?
  2. Innowacje wśród prawników

Okazuje się, że dokonując jakichkolwiek zmian w organizacji, inicjatywa do ich dokonania i jej ciągłe podtrzymywanie musi pochodzi z góry (od głowy). Oznacza to, że jeśli Kancelaria chce być liderem w określonym obszarze wszelkie impulsy, motywacja, dobre praktyki, przykłady muszą płynąć z najwyższych szczebli hierarchii. Inaczej rzecz ujmując powiedzenie, że ryba psuje się od głowy będzie w 100% prawdziwe jeśli partnerzy zarządzający sami nie staną się motywatorami innowacji.

Wśród doskonałych i prostych narzędzi wspierających nowe rozwiązania jest… odpowiednia skrzynka mailowa lub dokumenty edytowane on-line. Zasada działania jest prosta: każdy pracownik kancelarii powinien mieć dostęp do e-dokumentów bądź skrzynki pocztowej, na której można umieszczać swoje propozycje rozwiązań i komentować pomysły innych. Ogromną zaletą takiego rozwiązania jest fakt, że pomysły dostępne są w czasie rzeczywistym, natychmiast dla wszystkich, wszędzie.

Przetestowaliśmy tę metodę w zmienionej formie gdy byłem odpowiedzialny za wprowadzenie na rynek One Line – www.oneline.com.pl. Wprowadziliśmy 40 minutowe spotkania raz w tygodniu dla wszystkich sprzedawców, podczas których jedna osoba z zespołu prowadziła luźną rozmowę na temat rzeczy, które należy zmienić lub ulepszyć w wybranym przez siebie obszarze. Był to czas na transfer wiedzy, doświadczeń i wprowadzania nowych idei do pracy zespołu. Dla mnie były to świetne lekcje, polecam je każdemu niezależnie od działalności.

Tymczasem, w oczekiwaniu na przyszłotygodniowy artykuł w dalszym ciągu traktujący o innowacjach proponuję byś odpowiedział/odpowiedziała sobie na pytanie

Co blokuje nas, prawników, najbardziej we wprowadzaniu innowacji do kancelarii?

Zachęcam do udzielenia odpowiedzi w komentarzu poniżej… Uczmy się od siebie nawzajem. 

.

0 116
Szymon Kwiatkowski

7 komentarzy

  1. Prawników blokuje mentalność związana z etyką i etosem prawnika. Ponadto jak każdy człowiek boimy się zmian i nowości…

  2. Bo też pojawia się pytanie po pierwsze na ile te innowacje są potrzebne, żeby wytworzyć jakąkolwiek wartość dodaną dla kancelarii, a po drugie co rozumiemy przez te innowacje 🙂

    Może właśnie jest tak, że niektóre z tych innowacyj są nam po prostu zbędne, bo nie zoptymalizują nic ponad to co możemy osiągnąć w stanie obecnym? Wiem, że to ogólnikowa gadka i trzebaby się odnieść do konkretów, ale może oceniając to przez pryzmat koszt, a spodziewana korzyść, nie ma sensu się angażować? Na przykład z tymi mobilnymi narzędziami. Netbook przenośny dostęp do internetu, a do tego jeszcze BB, w znacznej mierze wystarczają 🙂 nawet przy dużych projektach.

    A druga kwestia – dla każdego bardziej/mniej innowacyjna jest inna rzecz. Na przykład blog. Dla niektórych to wciąż tak zwana abstrakcja 🙂

    pozdrowienia

  3. Natomiast co do „etyki zawodowej”, to ja osobiście odnoszę wrażenie, że w tym zakresie przykładowo NRA powiedziała już tyle dziwnych rzeczy, że ten kto chce ewoluować patrzy na obecny stan regulacji etycznych – raczej z politowaniem, lub delikatną pobłażliwością 🙂

  4. Rozumiem innowacje jako nowe idee, pomysły, które dostarczają dodatkową wartość przede wszystkim dla klienta. Innowacyjność polega na poszukiwaniu, wytwarzaniu nowych pomysłów a nie stosowaniu już obecnych. Uważam, że blog obecnie nie jest innowacją (chyba, że dla prawnika – autora jest).
    Poza tym innowacje to nie tylko nowe technologie i IT. To może być, dla przykładu innowacyjna obsługa klienta. Chociaż zawsze, o czym byśmy nie myśleli na końcu rozważań innowacyjnych musi stać biznes i wiedza o tym jak bardzo nasze działania są spójne z działalnością całego przedsiębiorstwa.

  5. Blokuje nas myślenie o kancelarii w stylu XIX-wiecznym (nobliwy mecenas za potężnym biurkiem przemawiający ex cathedra). Myślenie o zawodzie adwokata/radcy prawnego jako „misji”. Zmiana optyki wychodzi na dobre i kancelarii i klientom (to moje osobiste zdanie), skłania do zmian i wprowadzania innowacji.

  6. Praktyki NRA to temat na oddzielny post…

  7. Agnieszka, wydaje mi się, że dużo w tym racji. Warto spojrzeć na swoją działalność z wielu stron. Każdy z „interesariuszy”, klientów postrzega Kancelarię zupełnie inaczej i oczekuje innych wartości. Good point.

Leave a Reply