„Nie mam czasu odpisywać na maile do klientów a mam wypowiadać się na linkedin.com czy goldenline.pl i do tego jeszcze publikować na blogu? Doba ma tylko 24 godziny, jak znaleźć czas by istnieć w mediach społecznościowych?”
Tego typu wypowiedzi pojawiają się często w rozmowach prawników przymierzających się do wykorzystania potęgi Internetu w promocji i marketingu. Internet, social media, e-mail marketing to wielka przygoda dla kancelarii, jednak by zakończyła się bezpiecznie i z sukcesem potrzebna jest mapa, która poprowadzi kancelarię z punktu A do B. Postaram się zaproponować dobre praktyki, i rozwiązania, które wyniosłem z własnego doświadczenia i przetestowałem na niniejszym blogu. Działają.

Poniższy wpis to swoista odpowiedź na dyskusję, która przewinęła się przez mój i Rafała Chmielewskiego blog. Dorzuciłem swoje dwa grosze i teraz, w przerwie między Świętami a Nowym Rokiem, udzielam odpowiedzi. Nie ma potrzeby streszczać całej dyskusji, warto jednak przyjrzeć się kilku wypowiedziom. Temat rozmowy sprowadza się do odpowiedzi na pytanie: „Po co prawnikowi Facebook?” i „Czy obecność na Facebooku pomoże mi pozyskać klienta?” Opinie są oczywiście podzielone, jak zawsze jeśli chodzi o tematy marketingu społecznościowego. Jedni stoją na stanowisku, że FB nie jest właściwym medium dla prawników argumentując przede wszystkim, że FB należy traktować jako przejściową modę (podobnie jak Naszą Klasę), oraz że jest to miejsce rozrywki i zabawy – co nie sprzyja sprzedaży usług prawnych. Ponadto koledzy prawnicy za oceanem zupełnie nie korzystają z tego narzędzia, za to są aktywni na portalach typu linkedin.com czy goldenline.pl w Polsce. I ja w pewnym stopniu przychylam się do tych opinii i przy okazji dodaję, że właśnie portale o charakterze profesjonalnym są w pierwszym rzędzie podatne na prawniczy kontent. Ale słowo się rzekło i czas udowodnić (albo chociaż spróbować), że FB nadaje się do pozyskiwania nowych klientów.
Stan „as is…”
Jak jest dziś? Po wpisaniu w wyszukiwarkę FB hasła „kancelaria” pojawia się wiele wyników. Okazuje się, że znajdziemy kilkadziesiąt Fan Page różnych kancelarii prawnych. Postanowiłem wyselekcjonować, te które mają więcej niż 50 fanów (Lubiczów?). Zostają nam 4 kancelarie:
- Kancelaria Prawna Tomasz Kacperski – 164 fanów
- Kancelaria Woźniak Kocur – 145 fanów
- Lang & Wspólnicy Kancelaria Adwokacka – 65 fanów
- KANCELARIA PRAWNA TGT s.c. – 55 fanów
Kancelarie lepiej lub gorzej radzą sobie na FB. Profile są co do zasady aktualizowane ale rzadko zdarza się, by na stronie www kancelarii znalazła się wtyczka społecznościowa lub odnośnik do FB lub innego portalu. Niestety żadna wyżej wymieniona Kancelaria nie posiada skróconego adresu FB jak np.: www.facebook.com/MarketingPrawa bądź www.facebook.com/StrefaZdrowia. Wszystkie tu wymienione mają adresy dłuższe niż powinny.
Klient na FB?
Wykorzystując portal facebook jako narzędzie strategii marketingowej należy odpowiedzieć sobie na główne pytanie: „Czy na FB aktywni są nasi potencjalni klienci?” oraz „Czy i w jaki sposób możemy do nich dotrzeć?” Odpowiedź na pierwsze pytanie przyszła mi do głowy podczas prowadzonego niedawno szkolenia. (link) FB może być z powodzeniem pomocnym narzędziem do pozyskiwania klientów, którzy zarabiają pieniądze korzystając z Internetu. Mam tu na myśli przedsiębiorców prowadzących sklepy internetowe, portale społecznościowe, budujących aplikacje, gry. Uczestnicy handlu elektronicznego (e-commerce) żyją w świecie Internetu i zapewne są aktywni również na FB. Wielce prawdopodobne, że nawet prowadzą działalność gospodarczą na FB (np. za pośrednictwem aplikacji Marketplace czy innych). Do nich można dotrzeć właśnie za pośrednictwem tematycznych Fan Page czy innych narzędzi.
Nie ulega wątpliwości, że wykorzystanie portali społecznościowych do pozyskiwania klientów jest obarczone pewną dozą niepewności. Brakuje bowiem wiarygodnych danych co do skuteczności takich narzędzi. Każdy prawnik, decydujący się na wykorzystywanie narzędzi e-marketingowych musi więc prowadzić swoje statystyki obrazujące skuteczność wykorzystywanych narzędzi. Inaczej, budowanie wizerunku w sieci pozostanie sztuką dla sztuki.
Na zakończenie, należy powiedzieć, że FB podobnie jak inne portale społecznościowe i narzędzia powinien być wykorzystywany w strategii marketingowej z rozwagą i jako element spójnej całości. W większości przypadków Facebook raczej, w mojej ocenie, nie przełoży się bezpośrednio na nowych klientów i zlecenia. Inna sytuacja może mieć miejsce w zaproponowanym przeze mnie rozwiązaniu Kancelarii specjalizującej się handlu e-commerce. Dla takiego podmiotu FB może być idealnym miejscem do pozyskiwania nowych zleceń. Portale społecznościowe mogą okazać się źródłem klientów w ściśle określonych sytuacjach i specjalizacjach. W innych przypadkach posłużą najczęściej jako narzędzia utrzymujące stały kontakt z klientami i potencjalnymi klientami.




Najnowsze komentarze