Optymeo – da radę? Opinia o portalu.

O tym, że pojawiło się nowe narzędzie do sprzedaży usług profesjonalnych on-line pisałem kilka dni temu w poprzednim artykule. Optymeo jest aplikacją służącym bezpośrednio sprzedaży. Nie chodzi więc o budowanie wizerunku, dotarcie do tzw. ambasadorów, kreowanie marki. Na optymeo kupuje się i sprzedaje. Deal jest deal.

Jak to działa?

Portal podzielony jest na dwa obszary – dla profesjonalistów i dla ich potencjalnych klientów. Najważniejszy jest dla nas obszar profesjonalisty – z tego profilu możemy sprzedawać przygotowane usługi. Zasada sprzedaży jest prosta i opiera się na sprawdzonych modelach z groupona czy citeam. Usługę za określoną cenę sprzedaje się, gdy chętnych do zakupu jest przynajmniej kilku. Opłaca się to zarówno profesjonaliście, który wielokrotnie sprzedaje jeden produkt i klientowi, który kupuje taniej niż w standardowym modelu. Dzięki temu na portalu można już znaleźć oferty szkoleniowe ale także porady prawne.

Jak zacząć?

Rejestracja jest tradycyjna, jak w każdym innym portalu społecznościowym. Różnica znacząca polega na tym, że portal jest otwarty tylko dla profesjonalistów (B2B) oraz, że każdy użytkownik optymeo jest „sprawdzany” czy jest przedsiębiorcą. Dlatego dziwię się, że pojawiła się oferta porad prawnych z zakresu prawa rodzinnego. Ktoś czegoś nie załapał albo idea portalu nie jest w 100 widoczna i uświadomiona?

Profesjonalista tworzy swój profil będący wizytówką w ramach portalu. Ujawnione są standardowe informacje (telefon, mail, www itd.). Brakuje jednak połączeń z zewnętrznymi portalami profesjonalnymi (np. goldenline) i trochę szpanu. Daleko przy tym do modelu uzupełnienia profilu znanego z linkedin.com. Jednak na tę chwilę chyba wystarczy.

Sprzedaż

Ofertowanie jest proste i przyjemne. Przygotowujemy ofertę od A do Z. Możemy ją przekopiować bezpośrednio z Worda z zachowaniem formatowania albo zbudować od podstaw. To standard, którego należało oczekiwać. Ofertę wyceniamy, określamy minimalną i maksymalną ilość klientów, którym chcemy produkt sprzedać. Idea bowiem jest taka, że sprzedajemy do grupy klientów usługę wystandaryzowaną i powtarzalną. Cena niższa ale więcej klientów, którzy mogą sobie na nią pozwolić. Klient przy tym widzi te oferty, które go bezpośrednio interesują. Zwiększone jest więc prawdopodobieństwo, że trafi się z tym czego klient rzeczywiście oczekuje. Nie strzelamy kulą w płot.

Płacisz za sukces

Optymeo jest darmowe do momentu, w którym nie zaczniesz sprzedawać. Podejście bardzo fair! Wynagrodzenie, które pobiera Optymeo w wysokości  11% płatne jest po dokonaniu transakcji. Pieniądze przy tym przechodzą poza optymeo, tzn. płatność nie jest dokonywana np. za pośrednictwem Payu czy dot pay.

Jak korzystać?

Dla prawników optymeo jest totalną nowością. Na palcach jednej ręki można policzyć te kancelarie, które z powodzeniem sprzedają produkty on-line. I mam na myśli sprzedaż, a nie udostępnienie formularza kontaktowego z możliwością dodania załączników. O ile nie sprzedajemy za pośrednictwem własnych portali należy zastanowić się nad wykorzystaniem optymeo.pl. Warto przy tym pamiętać o tym aby:

  1. profil był kompletny na tyle na ile pozwala portal;
  2. oferta była opisana szczegółowo i przystępnym językiem;
  3. cena była konkurencyjna dla podobnych ofert;
  4. korzystać z dostępnych opcji pozycjonowania ofert w portalu.

Myślę, że…

Należy niestety trochę poczekać na rozwój tego portalu. Obecnie, w mojej ocenie, brakuje rozwiązań, które przyciągną i utrzymają klientów. Przyszłość jednak jest świetlana i mam nadzieję, że po wprowadzeniu niezbędnych rozszerzeń ilość profesjonalistów i klientów będzie rosła lawinowo.

.

0 309
Szymon Kwiatkowski

Leave a Reply