Pierwsze wyniki badania prawniczej blogosfery

ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU I PIERWSZE INFORMACJE 

Maszyna losująca wybrała książkę pt „Marketing dla prawników”, redakcja prof. Werner Pepels i prof. dr Brunhilde Steckler. Szczęśliwcem albo szczęśliwą jest osoba ukrywająca się pod adresem e-mail: zajaczek79@gazeta.pl. Gratuluję!

Badanie pokazało jak różnorodna jest prawnicza blogosfera. Zarówno cele jakie stawiają przed sobą autorzy jaki i sposoby ich osiąg nięcia bywają skrajnie różne. Ze względu na różnice wynikające z usposobienia autorów oraz ich oczekiwań co do obecności w sieci nie jest możliwe dokonanie uśrednienia i wyciągnięcie ogólnych wniosków. Prawnicy w Internecie sprzedają różne usługi w różny sposób. Inni nie oczekują jakichkolwiek korzyści finansowych. 

Patrząc jednak na wyniki ankiety z radością można zauważyć, że prawnicy, którzy ponieśli koszty (pieniężne i niepieniężne) stworzenia bloga już w trakcie pierwszych kilku miesięcy działalności mogą oczekiwać całkowitego zwrotu z tej inwestycji. Taki czasookres jest realny dziś. Niedługo, gdy konkurencja na rynku blogów prawniczych wzrośnie, nie będzie to już takie łatwe. Należy pamiętać, że zwrot może mieć charakter nie tylko finansowy, ale także niefinansowy w postaci nawiązanych kontaktów (z dziennikarzami, ambasadorami, potencjalnymi klientami).

0 235
Szymon Kwiatkowski

4 komentarze

  1. Jeżeli mogę sobie sam zinterpretować trzeci wykres – oznacza on, że mniej niż 40% blogujących prawników robi to w sposób na tyle przemyślany, by pozyskać klientów – co więcej, okazuje się, że profesjonalne prowadzenie bloga przynosi klienta bardzo szybko.

    Ciekawym byłaby dla mnie relacja między kosztami wydanymi na bloga, a efektami w postaci klienta.

    Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że klient jest ciągle w blogu, trzeba z nim tylko rozmawiać i dawać się poznawać, a gdy już się skontaktuje to mamy czas poznawać klienta.

  2. Dzięki za komentarz. Oczywiście zachęcam do wyciągania wniosków we własnym zakresie 🙂 To będzie ciekawe uzupełnienie wyników. Co do relacji koszty bloga a efekt w postaci klienta to wdg mnie nie ma bezpośredniego przełożenia. Chyba, że koszty bloga rozumiemy szerzej tzn coś więcej niż wykonanie samego narzędzia np. know-how, szkolenia, zakup zewnętrznego doświadczenia, wsparcie promocji – wtedy taka inwestycja nabiera sensu i rzeczywiście przekłada się bezpośrednio na klienta.

  3. SP

    Wszystko w jak najlepszym porządku. Przyjazny kontakt i szybka obsługa Paintball

Trackbacks for this post

  1. […] pisze na swoim blogu Szymon Kwiatkowski, badanie pokazało jak różnorodna jest prawnicza blogosfera. Zarówno cele […]

Leave a Reply