Prawnicy a media społecznościowe

„Nie mam czasu odpisywać na maile do klientów a mam wypowiadać się na linkedin.com czy goldenline.pl i do tego jeszcze publikować na blogu? Doba ma tylko 24 godziny, jak znaleźć czas by istnieć w mediach społecznościowych?”

http://flic.kr/p/98eeXn

Tego typu wypowiedzi pojawiają się często w rozmowach prawników przymierzających się do wykorzystania potęgi Internetu w promocji i marketingu. Internet, social media, e-mail marketing to wielka przygoda dla kancelarii, jednak by zakończyła się bezpiecznie i z sukcesem potrzebna jest mapa, która poprowadzi kancelarię z punktu A do B. Postaram się zaproponować dobre praktyki, i rozwiązania, które wyniosłem z własnego doświadczenia i przetestowałem na niniejszym blogu. Działają.

First things first

Media społecznościowe to bardzo szerokie pojęcie, które na potrzeby tego artykułu, ograniczymy do definicji, która stwierdza, że są to narzędzia dostępne za pośrednictwem Internetu przy wykorzystaniu urządzeń mobilnych i stacjonarnych, umożliwiające wymianę informacji między użytkownikami. Szczegółowe definicje dostępne są tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Social_media Ufff.

Kancelaria decydująca się na wykorzystanie Internetu w marketingu swoich usług ma do wykorzystania ogromny potencjał narzędzi społecznościowych, w większości przypadków darmowych lub dostępnych za niewielką opłatą. Podstawowym krokiem do wyboru konkretnych narzędzi i sposobu ich wykorzystania jest odpowiedź na pytanie: „Kto jest adresatem obecności kancelarii w Internecie?” Odpowiedź, jakkolwiek może być złożona, sprowadza się zazwyczaj do kilku prawdopodobnych wskazań:

  1. Klienci obecni
  2. Klienci potencjalni
  3. Ambasadorzy
    1. Dziennikarze
    2. Inni profesjonaliści (prawnicy, naukowcy)
    3. Inne osoby wpływowe

Dokonując wyróżnienia adresatów należy skupić się na określeniu tego co kancelaria będzie sprzedawać w Internecie. O ile odpowiedź również może być prosta: „Kancelaria będzie sprzedawać swoją wiedzę i budować wizerunek” to należy sprecyzować jaką konkretnie wiedzę będziemy dawać czy sprzedawać i w jaki sposób? Niezbędna jest więc merytoryczna specjalizacja przekazu, publikacji. Artykuły i wszystkie materiały udostępniane w sieci pod marką kancelarii muszą odpowiadać jej specjalizacji i wyróżniać się spośród ogromu informacji prezentowanych w Internecie. Wyróżnij się lub zgiń!

Choose your weapon

Określając adresatów przekazu kancelarii i tematyki prezentowanych materiałów (specjalizacja) należy wybrać odpowiednie do tego narzędzia społecznościowe. Jednym z najbardziej popularnych narzędzi jest blog. Popularność zawdzięcza przede wszystkim względnej łatwości prowadzenia, możliwości nawiązania kontaktu z czytelnikiem, lekkiej formie, łatwości prezentacji opinii, możliwości szybkiej rozbudowy itd. Wybrane narzędzie powinno być tą główną tubą w Internecie, docierającą do docelowego adresata i sprzedającego wiedzę w sposób precyzyjny. Koniecznie należy dokonać wyboru tego głównego narzędzia otwierającego drogę do innych – równie precyzyjnie wybranych.

Blog i co jeszcze

Facebookomania otwiera drogę do popisów marketingowych kancelarii czy blogów przez nie prowadzonych. Wykorzystywanie FB w budowie wizerunku kancelarii to wbrew pozorom skomplikowana sprawa. Osobiście, dokonując rewizji swojego stanowiska, odradzam kancelariom obecność na FB. Jeżeli jednak partnerzy są innego zdania i „zdecydują się na FB” powinni pamiętać, że:

  1. Do FB należy mieć oddzielną strategię, chyba że kancelaria wykorzystuje go tylko do udostępnienia kontentu.
  2. Umieszczanie na blogach i stronach www wtyczek FB (np. znajdź nas na Facebooku) jest pozbawione sensu, chyba że traktujemy ten portal tylko jako miejsce prezentacji treści. Wtyczki Facebooka istnieją tylko w celu przekierowania ruchu (odwiedzających) z naszej strony na portal FB. Tracimy tym samym odwiedzających na rzecz FB. Nie chcemy, żeby użytkownicy uciekali na inne strony. Chcemy by spędzali jak najwięcej czasu na stronach kancelarii.
  3. FB to portal społecznościowy, którego głównym celem jest nawiązywanie i utrzymywanie kontaktów. Prezentacja własnej treści i dotarcie z nią do odbiorcy jest niesłychanie trudna ponieważ nasze posty znikają w zalewie linków umieszczanych przez znajomych, filmów, aplikacji, gier itd. Stąd obecność na FB to ciężki kawałek chleba, do którego trzeba wykorzystać oddzielną strategię.

Skoro nie Facebook to co innego?

  1. Goldenline.pl – portal społecznościowy służący budowie profesjonalnej ścieżki kariery. Istotą portalu jest dyskusja w ramach grup, wymiana informacji, nauka, utrzymywanie i rozwój kontaktów biznesowych. Jest to świetne miejsce do prezentacji swoich opinii i przyciągnięcie czytelników do swojego głównego narzędzia np. bloga. Tutaj można także zbudować swoje profesjonalne CV, uzyskać referencje od współpracowników czy pracodawców.
  2. Linkedin.com – portal o tej samej tematyce co goldenline. Znacząca różnica to rozbudowane narzędzia społecznościowe umożliwiające np. połączenie wpisów na blogu z profilem na linkedin. Tym samym dzięki automatyzacji wpisy pojawiają się także na profilu w linkedin. Ten portal to również ogromna baza informacji, danych, dobrych praktyk także zagranicznych. Udział w dyskusji na grupach międzynarodowych może być dla prawników bardzo ważny.
  3. Twitter.com – narzędzie do mikroblogowania – umieszczania krótkich (do 140 znaków) wpisów czytanych przez „followersów” czyli osoby które potwierdziły chęć czytania komunikatów kancelarii czy poszczególnych prawników. Twitter służy przede wszystkim w pierwszym etapie do linkowania  do ciekawych miejsc w sieci a przede wszystkim do własnych stron.

Dokonanie wyboru docelowych narzędzi zależy od elementów, o których pisałem wcześniej.

  1. Określenie docelowej grupy odbiorców komunikatów kancelarii.
  2. Wybór specjalizacji w obrębie której porusza się kancelaria publikując materiały w Internecie.
  3. Sposób dotarcia do docelowej grupy.
  4. Zbadanie konkurencji.
  5. Zdefiniowanie ryzyk związanych z obecnością w Internecie i stworzenie procedur ich zapobiegania.

Te pięć pierwszych kroków jest podstawą do rozpoczęcia przygody z światem Internetu. Obranie dobrej drogi może zagwarantować szybki zwrot z inwestycji w media społecznościowe. Warto od samego początku budować swój wizerunek z mapą, na której zaznaczony jest punkt, do którego kancelaria zamierza dotrzeć.

.

0 176
Szymon Kwiatkowski

2 komentarze

  1. Szymonie, jak zwykle świetny artykuł! Dziękuję!

    To może ja nieco szpilę jeszcze dołożę 🙂

    „Jeżeli nie masz czasu na social media w swojej kancelarii, to się zastanów nad koncepcją swojego biznesu. Przemyśl raz jeszcze strategię i zacznij od nowa.”

    Dlaczego?

    Po pierwsze, właściciel swojego biznesu od obłsugi klientów powinien mieć personel. Jeżeli nie ma, to znaczy, że pracuje na etacie. Nie ma firmy, tylko firma ma jego. Właściciel jest od tego, aby podejmować decyzje strategiczne, planować, pracować nad kolejnymi produktami, usługami i rozszerzeniem oferty. I od tego, aby uczestniczyć w mediach społecznościowych.

    To jakiś absurd – powiesz…

    Nie do końca… Z własnego doświadczenia wiem, że nie było nigdy jeszcze tak skutecznej formy marketingu, jak social media. Nigdy jeszcze nie mieliśmy w naszej branży tak skutecznych metod dotarcia do klienta, zbudowania z nim relacji, i sprzedania usługi. Nigdy jeszcze nie mieliśmy możliwości tak prostego dotarcia do klientów nawet po drugiej stronie globu! Tego po prostu nie można pominąć! Nie można obok tego przejść obojętnie! Jeżeli masz kancelarię (biznes), to nie możesz choć przez chwilę nie zastanowić się nad rewolucją, która się na naszych oczach dzieje! (chyba, że wolisz jechać po omacku… a tacy są).

    Ale marketing w sieci jest skuteczny tylko wtedy, jeżeli jest spersonalizowany. Skuteczny, jeżeli tę strategię realizujesz TY sam. Jasne, że możesz to zdelegować, ale nikt tak dobrze tego nie zrobi, jak TY sam!

    I dlatego, jeżeli nie masz czasu ma maile do klientów, to prawdopdobnie nie masz czasu na e-marketing swojej kancelarii. I dlatego prawdopodobnie tracisz klientów. I dlatego prawdopodobnie Twoja kancelaria zniknie z rynku za 5 lat.

    To bzdura – powiesz.

    Ok. To Twoje zdanie…
    ************************
    Dzięki Szymonie za artykuł i przypomnienie najważniejszych kwestii!

    Pozdrawiam,
    Rafał
    http://www.e-MarketingPrawniczy.p

  2. Rafał,
    Dzięki za komentarz!

    Wielu prawników, z którymi się spotkałem nie widzi potrzeby w inwestycje w marketing a co dopiero w e-marketing. Niechęć wynika z jednej strony z teoretycznego braku czasu a z drugiej z pozycji jaką mają na rynku, szczególnie lokalnym. Prawnicy o ugruntowanej pozycji, wypracowanej kilkanaście lat temu nie widzą potrzeby w angażowaniu się w jakiekolwiek działania marketingowe. Trochę ich nawet rozumiem bo mogą sobie pozwolić na utrzymanie status quo i podjąć ryzyko braku promocji. Ta grupa wbrew pozorom jest liczna.Oczywiście, nie ulega wątpliwości, że sytuacja na rynku wymusi na większości nowych lub nastawionych na rozwój kancelarii inne podejście do biznesu i działania marketingowe.

    Pozdrawiam
    Szymon Kwiatkowski

Leave a Reply