Jak szybko będę miał klientów z tej strategii?

– Panie Szymonie, jak szybko będę miał pierwszych klientów z przygotowanej wspólnie strategii?

Takie pytanie jest standardem podczas wszystkich rozmów z kancelariami. Niestety moja odpowiedź nie jest zbyt różowa i sprowadza się do lubianego przez wszystkich prawników sformułowania: „To zależy”. Zmiennych, które warunkują powodzenie strategii jest dużo a te najważniejsze to:

  1. Aktualna marka kancelarii, wiedza, doświadczenie i rozpoznawalność prawników w danej branży czy specjalizacji. Wiadomo, że im lepsza pozycja tym bliżej do sukcesu.
  2. Potencjał, którzy jest w specjalizacji i połączona z nią konkurencja.
  3. Zaangażowanie prawników kancelarii podczas wspólnych prac nad strategią. Dobra strategia według mnie to taka, która jest wypracowana wspólnie. Zła strategia to sytuacja, w której ktoś przychodzi z gotowym materiałem.
  4. „Otwarte głowy” prawników i chęć do wprowadzania zmian. Strategia zazwyczaj wiąże się z podjęciem czynności, których wcześniej kancelaria nie podejmowała. Chęć wypłynięcia na szerokie wody tylko ułatwi nam prace.
  5. Zaangażowanie prawników w realizację strategii. Strategia nie będzie śmigać jeśli od dnia pierwszego kancelaria nie zaangażuje się na 100% w każdy jej punkt.
  6. Zaangażowanie mojego zespołu. Możesz liczyć na to, że ja i osoby które pracują nad realizacją strategii są zaangażowane na 110%. Jeśli nie wierzysz – napisz do mnie maila a powiem Ci na czym polega nasze 110%. s.kwiatkowski[@]marketingprawa.pl

Na koniec, na fali sukcesów siatkarzy, cytat z Krzysztofa Ignaczaka, libero reprezentacji:

„Jak idziecie pod górę to nie trzeba narzekać bo idziecie na sam szczyt” 🙂

0 98
Szymon Kwiatkowski

9 komentarzy

  1. Ej, to ja byłem pierwszy z tymi słowami Ignaczaka u siebie na blogu! 😉

    • Tak, gdyby nie to ze zobaczyłem ten cytat na Twoim TT @wojciechwawrzak to pewnie by mi umknął. Ale dotarłem do źródła tego cytatu. 🙂

      • Pochwalam grzebanie w źródłach 🙂

        • No, ładny bon mot, ale skąd wiadomo, że idąc do góry, idziemy na szczyt? Sensu i logicznej wartości w tym raczej nie ma 😉

          • Uwielbiam Twoją czujność 🙂 Jak idziemy do góry to siłą rzeczy idziemy w kierunku szczytu, no może jakiegoś wzniesienia. No bo przecież idąc do góry trudno schodzić jednocześnie?

          • Błędność tego powiedzenia można rozpatrywać dwojako:

            – rozumiejąc powiedzenie alegoryjnie: że robiąc coś z wysiłkiem rzeczywiście podążamy do góry, tymczasem wysiłek ten może wynikać nie z tego, że robimy coś wartościowego, tylko że robimy coś w głupi sposób (vide: syzyfowa praca, wyważanie otwartych drzwi itp). czy chociażby cele są błędne (kto powiedział, że tylko słuszne cele są ciężkie w realizacji?). Wyłączenie narzekania może spowodować, że nie odpowiemy sobie na pytanie „czy to ma sens”, tylko będziemy szli jak koń z klapkami na oczach.

            – rozumiejąc powiedzenie dosłownie: że idąc na górę idziemy na szczyt, tymczasem może to być tylko lokalne spiętrzenie z przepaścią za nim, a szczyt (czyli maksymalna wysokość na określonym obszarze) może znajdować się w drugim kierunku 🙂

          • Pierwsza argumentacja – 99% racji 🙂 Czasem bywa i tak, że po prostu trzeba iść jak koń z klapkami na oczach wierząc w swój cel i realizując go na 100%.
            Druga argumentacja – ważne żeby w ostatniej chwili zauważyć tę przepaść 🙂 I jeśli się zauważy i potraktuje się odwrót nie w kontekście wygrana/porażka ale w kontekście pozyskania wiedzy i umiejętności to okazuje się, że cały czas idziemy w górę!! 🙂

  2. Zdobycie docelowego klienta zależy od wielu czynników. Czynników opisanych w tym artykule, ale także w naszej branży od dobrego marketingu i w dzisiejszych czasach od marketingu internetowego.

Leave a Reply